Archiwum 08 grudnia 2003


gru 08 2003 ...
Komentarze: 1

Szukam dziury w całym, robię z igły widły, przekręcam fakty, znajduję na siłę problemy i rzucam tysiąc beznadziejnie głupich i nieprzemyślanych słów na minutę prosto w twarz. Każdego przeciętnego człowieka by to wkurwiło po chwili. Mój skarb ma do mnie świętą cierpliwość ... aż czasami mu się dziwię. Znosi moje fochy... moje głupie osądy i domysły obraca w pył jednym racjonalnym argumentem, o którym ja nawet nie pomyślałam. Wczoraj mieliśmy poważną rozmowę. Ale wyszliśmy z niej cało. On jest mądrzejszy ... zawsze. Może dlatego, że jest starszy ....może dlatego, że najpierw myśli sto razy zanim coś powie ? Nie to co ja...
Kochany, wspaniały, fantastyczny, czuły, troskliwy, dobry, kochany, słodki.... taki jest mój R. I to tylko niewielki procent jego zalet.  Zaledwie godzinę temu się pożegnaliśmy, a ja już za nim tęsknię... Wiem, że on też i to mnie podtrzymuje na duchu ;))

bizarka : :